W Tomicach i sąsiednich sołectwach stoi bardzo dużo domów pokrytych blachodachówką z lat dziewięćdziesiątych — wtedy była nowinką, dziś ma trzydzieści lat i zaczyna pokazywać, ile była warta. Część tych dachów naprawdę kwalifikuje się do wymiany. Część wygląda podobnie, a nadaje się do renowacji za ułamek ceny. Różnica jest widoczna gołym okiem, jeśli wiadomo, gdzie patrzeć.
Co się dzieje z blachodachówką po trzydziestu latach
Blachodachówka pierwszej generacji miała zwykle cieńszą powłokę i słabszą warstwę cynku niż to, co kupuje się dziś. Po trzech dekadach efekt jest przewidywalny: powłoka kredzi, kolor blaknie nierównomiernie, a na krawędziach cięcia i przy śrubach pojawia się rdza.
Kluczowe pytanie brzmi, czy rdza jest tylko na powierzchni, czy przeżarła arkusz. Powierzchniowa daje się usunąć i zabezpieczyć. Perforacja oznacza, że materiał się skończył — i wtedy żadne gruntowanie nie ma sensu, bo nie da się pomalować dziury.
Drugi typowy problem tego rocznika to uszczelki pod wkrętami. Guma po trzydziestu latach twardnieje i pęka, więc woda wchodzi punktowo przy każdym mocowaniu. Czasem cała naprawa polega na przekręceniu dachu na nowe wkręty z dobrą podkładką — to koszt nieporównywalnie mniejszy niż wymiana pokrycia dachowego.
Dolina Skawy i sady — dlaczego tutejsze dachy zarastają
Tomice leżą w szerokiej, wilgotnej dolinie, a wokół domów jest sporo zieleni, sadów i wysokich drzew. Zacienienie plus wilgoć to idealne warunki dla mchu i porostów, zwłaszcza na połaciach północnych i pod okapami drzew.
Mech nie zjada blachy, ale robi coś gorszego: trzyma wodę przy powierzchni pokrycia i utrudnia jej spływanie, przez co powłoka pracuje w stałej wilgoci. Dlatego dachy przy sadach starzeją się szybciej niż te same konstrukcje w otwartym terenie.
Trzeci lokalny czynnik to liście w rynnach. Zapchane orynnowanie cofa wodę pod obróbkę okapu i po kilku latach niszczy deskowanie od dołu — to jedna z najczęstszych przyczyn, dla których w wycenie wymiany dachu pojawia się nagle naprawa okapu.
Przebieg wymiany na typowym tomickim domu
Dom z lat dziewięćdziesiątych ma zwykle prostą bryłę, dwie lub cztery połacie i jeden komin — to najwdzięczniejszy przypadek dla wymiany pokrycia. Demontaż idzie sprawnie, deskowania najczęściej nie ma wcale, bo blachodachówka leży na łatach.
Największa różnica jakościowa między starym a nowym dachem to nie sama blacha, tylko membrana wysokoparoprzepuszczalna z prawidłową kontrłatą. W latach dziewięćdziesiątych powszechnie kładło się folię niskoparoprzepuszczalną albo nic — i to jest realna przyczyna zawilgoceń wełny na poddaszach użytkowych.
Przy okazji wymiany warto policzyć nowe orynnowanie i obróbki kominowe. Rusztowanie już stoi, a to detale odpowiadają za większość przecieków. Zakres i logikę tych prac opisaliśmy przy wymianie rynien i okuciach kominów.

Ile to kosztuje i gdzie kryją się pozycje spoza kosztorysu
Na koszt składają się cztery rzeczy: materiał pokryciowy, robocizna, rusztowanie i wywóz odpadu, a piątą, nieprzewidywalną pozycją jest naprawa więźby lub deskowania. Wyceny, w których ta piąta pozycja nie jest wymieniona, są niepełne, nawet jeśli wyglądają korzystniej.
Na czym da się oszczędzić sensownie: na profilu blachy i na kolorze, bo droższy wzór nie oznacza dłuższej żywotności. Na czym nie warto: na klasie powłoki, na membranie i na wkrętach. Te trzy pozycje decydują, czy dach dotrwa do trzydziestki w dobrym stanie, czy zacznie rdzewieć po ośmiu latach.
Warto też pamiętać o kolejności: najpierw dach, potem elewacja. Odwrotna kolejność kończy się poprawianiem świeżo zrobionej elewacji po pracach dekarskich.
Kiedy zamiast wymiany wystarczy renowacja
Jeżeli blachodachówka jest zwarta, bez perforacji, a problemem jest kolor, nalot i powierzchniowa rdza, renowacja jest wyborem racjonalnym. Mycie ciśnieniowe, usunięcie mchu, gruntowanie antykorozyjne i malowanie natryskowe dają efekt zbliżony do nowego dachu przy koszcie kilkakrotnie niższym.
Specyfikę malowania właśnie tego typu pokrycia opisaliśmy w tekście malowanie blachodachówki. Najważniejsze jest przygotowanie podłoża i staranne zabezpieczenie krawędzi cięcia, bo to tam korozja zaczyna się zawsze.
Jeśli wahasz się między jednym a drugim, umów oględziny. Kilkanaście minut na dachu i pięć na poddaszu wystarczy, żeby powiedzieć uczciwie, w której grupie jesteś — a ta odpowiedź jest u nas bezpłatna i nie zobowiązuje do niczego.
Tomice i okolica — gdzie pracujemy
Tomice i sąsiednie sołectwa to nasz najbliższy teren roboczy — kilkanaście minut od bazy, po tej samej stronie doliny Skawy. Dojeżdżamy tu na oględziny bez doliczania kosztów, także wtedy, gdy chodzi o jeden przeciek, a nie o cały dach.
Jeśli Twój dach nie kwalifikuje się do wymiany, dostaniesz to powiedziane wprost i najprawdopodobniej skierujemy Cię do tańszego rozwiązania, czyli renowacji i malowania. Zrealizowane prace z okolicy można obejrzeć w galerii.
Sąsiednie miejscowości mają własne opracowania: wymiana pokryć dachowych Wadowic, wymiana pokryć dachowych Choczni, wymiana pokryć dachowych Wieprza oraz wymiana pokryć dachowych Brzeźnicy.
Najczęstsze pytania — wymiana dachu w Tomicach
Czy trzydziestoletnią blachodachówkę można jeszcze malować?
Tak, jeśli arkusze są zwarte i nie mają przerdzewień na wylot. Wiek sam w sobie nie dyskwalifikuje pokrycia — dyskwalifikuje je utrata materiału. Po umyciu i zmatowieniu powierzchni ocena jest jednoznaczna i widać ją gołym okiem.
Skąd biorą się przecieki przy wkrętach?
Ze stwardniałych i popękanych uszczelek EPDM pod łbem wkręta. Po dwóch, trzech dekadach guma traci elastyczność i przestaje domykać otwór. Czasem wystarczy przekręcenie dachu na nowe wkręty, żeby problem zniknął bez wymiany pokrycia.
Czy przy wymianie trzeba kłaść membranę, skoro wcześniej jej nie było?
Warto, i przy poddaszu użytkowym to praktycznie obowiązek. Membrana wysokoparoprzepuszczalna odprowadza wilgoć z wełny i chroni więźbę przed wodą, która dostanie się pod pokrycie przy wietrze lub zamieci śnieżnej. To jedna z najtańszych pozycji o największym wpływie na trwałość dachu.
Co zrobić z rynnami zarastającymi liśćmi z sadu?
Przy dachach otoczonych drzewami sprawdzają się siatki i systemy zabezpieczające wpusty, ale najważniejsze jest regularne czyszczenie jesienią. Zapchana rynna cofa wodę pod obróbkę okapu i po kilku latach niszczy deskowanie od spodu.
Jak szybko dojeżdżacie do Tomic?
Bardzo szybko — Tomice sąsiadują z Wadowicami, a my mamy bazę w Świnnej Porębie. Oględziny umawiamy zwykle w ciągu kilku dni, dojazd i wycena są bezpłatne.